Świdnica pamięta o Irenie Sendlerowej

  • 25 czerwca 2018

Rok Ireny Sendlerowej jest rokiem człowieczeństwa i niech on się nie skończy 31 grudnia 2018 roku – mówiła Janina Zgrzembska, córka Ireny Sendlerowej, kierując swój apel szczególnie do młodzieży. 11 czerwca w Świdnicy na Dolnym Śląsku uroczyście obchodzono Rok Ireny Sendlerowej. W uroczystościach uczestniczył Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, któremu obok Janiny Zgrzembskiej, towarzyszyła także Katarzyna Ludwiniak – z pierwszej w Polsce szkoły noszącej imię Ireny Sendlerowej. Obecni byli samorządowcy na czele z prezydent Świdnicy Beatą Moskal-Słaniewską, radni, parlamentarzyści, przedstawiciele Młodzieżowej Rady Miejskiej, świdniccy Kawalerowie Orderu Uśmiechu: Danuta Saul-Kawka i Eugeniusz Kępa.

Tacy ludzie jak Irena Sendlerowa, broniący praw dziecka w najtrudniejszych chwilach, zasługują na największy szacunek i pamięć– zaznaczył Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, wspominając, że to dzieci ze Świdnicy przygotowały oprawę wręczenia Orderu Uśmiechu tej wielkiej Polce. – Mówiła zawsze: „nie róbcie ze mnie bohaterki, robiłam to, co każdy przyzwoity człowiek powinien robić”. Pytałem wtedy, czy inni też tak robili. Spuszczała w odpowiedzi swoje mądre oczy. Warto dzisiaj o tym mówić, kiedy oczy odwracają się od tych, którzy potrzebują pomocy. Jeśli chcemy w pełni oddać hołd Irenie Sendlerowej, trzeba pójść jej drogą, drogą pomocy. Zawsze powtarzała, że najbardziej żałuje, że nie zrobiła więcej – wspominał bohaterkę Rzecznik.

W auli I Liceum Ogólnokształcącego odbyła się uroczysta gala poświęcona Irenie Sendlerowej. Uroczystości otworzył występ chóru ze Szkoły Podstawowej nr 8 im. Kawalerów Orderu Uśmiechu. Janina Zgrzembska opowiadała o tym, jaką mamą i jakim człowiekiem była Irena Sendlerowa. – Była serdeczna dla ludzi, naprawdę była to osoba, która dzieliła się tym, co miała z całym światem. Order Uśmiechu ucieszył ją bardzo, bardzo to przeżywała. Mówiła, że te pomniki, czyli szkoły, które noszą jej imię to jest najpiękniejszy, najwspanialszy pomnik – podkreśliła córka Ireny Sendlerowej.
Wcześniej uroczyście odsłonięto tablicę przy rondzie, znajdującym się u zbiegu ulic Wałbrzyska, Polna Droga i Kochanowskiego. W marcu świdniccy radni nazwali rondo imieniem Ireny Sendlerowej.
W ramach obchodów Roku Ireny Sendlerowej w Świdnicy dokonano też oficjalnego odsłonięcia muralu na ścianie kamienicy przy ulicy Dworcowej 3. Autorem muralu jest Robert Kukla, świdnicki artysta, który na namalowanie muralu potrzebował tygodnia i kilkudziesięciu kolorów specjalistycznych farb w sprayu, a w Galerii Fotografii została otwarta wystawa poświęcona wybitnej Polce.
W Teatrze Miejskim goście obejrzeli niezwykły spektakl słowno-muzyczny „Dusze zamknięte w słoiku”, przygotowany wspólnie przez dzieci z Młodzieżowego Domu Kultury i Szkoły Muzycznej.

Irena Sendlerowa w swoim przekazie, w swoich działaniach była bardzo wiarygodna, prawdziwa w swoim człowieczeństwie i trosce o drugiego człowieka. Za nią stały czyny, konkrety, wynik egzaminu w czasach najtrudniejszych, egzaminu z człowieczeństwa, z przyzwoitości, z bohaterstwa, chociaż sama wielokrotnie mówiła: „Nie róbcie ze mnie żadnej bohaterki. Robiłam tylko to, co każdy powinien zrobić…” – przypomniał Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak, z którego inicjatywy rok 2018 został ogłoszony Rokiem Ireny Sendlerowej.
Kilkanaście lat temu, gdy Marek Michalak nie był Rzecznikiem Praw Dziecka, a Beata Moskal-Słaniewska nie była prezydentem, ale już się przyjaźniliśmy, spotykaliśmy się w siedzibie Serca i rozmawialiśmy. Już wtedy pojawiły się opowieści o niezwykłej kobiecie, o spotkaniach z nią, o jej cieple, o oczach, w których było tyle miłości. Świdnica jest miastem szczególnym, miastem dzieci, dlatego nie mogliśmy pozostać obojętni i włączyliśmy się w obchody Roku Ireny Sendlerowej – mówiła prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska

Możesz podzielić się tym artykułem: